niedziela, 17 sierpnia 2014

Zachowanie społeczne



    Żyjące dziko stado koni nie jest nieuporządkowaną gromadą, lecz związkiem społecznym z trwałymi zasadami i porządkiem hierarchicznym. Ewentualne spory nie prowadzą do poważniejszych urazów. Są one rozstrzygane w zaciekłych, lecz często nieszkodliwych, pozorowanych walkach z użyciem groźnych gestów.



    Nawet jeśli koń nie żyje na co dzień w stadzie, w jego zachowaniu dostrzec można potrzebę ustalenia hierarchii. Człowiek jest postrzegany przez konia jako członek jego własnego gatunku, a przez to również i stada. Zależnie od swojego zachowania, istota dwunożna jest akceptowana jako wyższa w hierarchii lub nie, dlatego zbyt ostrożny, czy nawet wystraszony człowiek lub jeździec jest natychmiast klasyfikowany przez konia jako niższy w hierarchii przedstawiciel gatunku.



    Nie da się uniknąć próby sił między jeźdźcem a koniem. Mowa ciała jest nieomylnym barometrem nastrojów, który wskazuje aktualny nastrój zwierzęcia. Powinno się dokładnie obserwować pozycję, w której znajdują się jego uszy, wargi, chrapy oraz wypukłość szyi i sposób noszenia ogona.

Zmysły konia



    Tak, jak u ludzi wystarcza jedno krótkie spojrzenie, aby zdradzić naszemu rozmówcy, co myślimy lub czujemy, tak samo oczy konia odzwierciedlają jego temperament i cechy charakteru. Zwierzęta złośliwe i strachliwe mają niespokojne spojrzenie. Duże oczy należą najczęściej do zwierząt z temperamentem, podczas gdy małe, na pół przymknięte oczy wskazują na raczej flegmatycznego konia.



    Mimo że końskie oko jest dwa razy większe od ludzkiego, koń nie ma wzroku lepszego niż człowiek. Jednak jego oczy są umieszczone z boku głowy, co daje mu pole widzenia ok. 300 stopni. Ruch głową w prawo lub w lewo daje mu praktycznie pełen obraz otoczenia - jest to środek bezpieczeństwa podarowany przez naturę, dzięki któremu także podczas skubania trawy na otwartej przestrzeni żaden wróg nie będzie się mógł zakraść niepostrzeżenie. Jeśli jednak zbliżyć się do konia bezpośrednio od przodu, automatycznie trafia się w tak zwane martwe pole, ponieważ z powodu wydłużonego nosa i osadzonych z boku oczu koń nie widzi niczego, co znajduje się bezpośrednio przed jego głową. Konie rozróżniają natomiast niektóre kolory. Przede wszystkim odcienie zieleni działają na nie jak magnes.



    Innych, niezbędnych do przetrwania informacji dostarcza koniom ich czuły słuch. Zbudowane lejkowato uszy, które mogą się poruszać pojedynczo i obracać się o 180 stopni, wychwytują znacznie więcej fal dźwiękowych niż ucho ludzkie. Za ich pomocą konie mogą zlokalizować kierunek, a nawet odległość dzielącą je od zbliżającego się "wroga".

Istota zwana koniem.

   

Gdy stwórca zapragnął stworzyć konia, powiedział do wiatru: "Chcę zrodzić z ciebie istotę, która byłaby w stanie unieść na sobie moich czcicieli. Ta istota ma być kochana przez wszystkich moich poddanych, ale także ma wzbudzać strach we wszystkich, którzy działają wbrew moim przykazaniom". I stworzył konia, i zawołał do niego: "Stworzyłem ciebie, niezrównanego. Wszystkie skarby tej ziemi spoczywają między twoimi oczami. Moich wrogów masz zdeptać swoimi kopytami, ale moich przyjaciół masz nosić na swoim grzbiecie, który ma być jednocześnie miejscem, z którego wznosić się będą do mnie modlitwy. Będziesz szczęśliwy wszędzie, na całej Ziemi i wynoszony ponad wszelkie inne stworzenie; bo do ciebie należy miłość Pana Stworzyciela. Będziesz latać bez skrzydeł, będziesz zwyciężać bez miecza".


    Jest to jeden z licznych, zachowanych do naszych czasów, przekazów proroka Mahometa (570-632 n.e.). Mahomet był nie tylko twórcą Islamu, lecz także założycielem hodowli koni czystej krwi arabskiej. Jednak te słynne słowa nie odnoszą się jedynie do koni arabskich, lecz do każdego konia.



Perszeron



    Choć wydaje się to niemal nieprawdopodobne w przypadku rasy koni pociągowych, krew arabska odegrała w hodowli perszeronów znaczną rolę. W regionie Perche w Normandii - od którego rasa ta wzięła swoją nazwę - konie żyły prawdopodobnie już od epoki lodowcowej i uważa się, że po pierwszej krucjacie, w końcu jedenastego stulecia, ich tamtejsze rasy zyskały na domieszce krwi ras orientalnych.
    Słynna stadnina Le Pin, głównie centrum hodowli perszeronów, sprowadziła w 1760 r. ogiery arabskie i dwa z nich, Goldolphin i Gallipoly, miały ogromny wpływ na tę rasę. Dzięki domieszce krwi arabskiej perszeron jest chyba najbardziej eleganckim spośród koni pociągowych, a orientalne pochodzenie widać szczególnie w jego urodziwej głowie o lekko wklęsłym profilu. Typowym umaszczeniem tej rasy jest siwe - maść arabów - i niekiedy kare. Konie te mają wyrazisty, długi i niski wykrok.
    Jest to jedna z największych ras koni pociągowych - największy koń na świecie, imponujący Dr Le Gear, był perszeronem mierzącym 21 dłoni!




Holenderski koń pociągowy



    Holenderski koń pociągowy, dutch draught, jest rasą stosunkowo nową, wyhodowaną w 1918 r. na bazie konia brabanckiego, belgijskiej rasy pociągowej. Jest masywnym koniem obdarzonym fenomenalną siłą - w zamyśle miała to być rasa do pracy na roli, a siła miała zasadnicze znaczenie dla uprawiania ciężkich holenderskich gleb glinianych i piaszczystych, które wyczerpałyby szybko siły mniejszych koni.
    Jest to inteligentne stworzenie o łagodnym i posłusznym charakterze. Mierzy prawie 17 dłoni, ale jak na swój rozmiar zaskakująco energiczne. Ponieważ może pracować przez długi czas i doskonale wykorzystuje dawane mu pożywienie, koń ten jest też bardzo ekonomiczny w utrzymaniu. Z wyglądu podobny jest do konia brabanckiego, przypomina też belgijskie konie ardeńskie, których kilka zostało użytych do krzyżówek w okresie tworzenia rasy. Aczkolwiek jest masywnej budowy, jego głowa nie powinna być mało urodziwa czy ordynarna - jak mówią hodowcy. Jego łagodne spojrzenie o bardzo spokojnym temperamencie.
    Koń holenderski ma krótką szyję, potężną łopatkę i szeroki, mocny grzbiet. Jego ogon jest nisko osadzony na muskularnym zadzie, a krótkie, silne nogi są ozdobione bujnymi czarnymi szczotkami. Jest na ogół maści kasztanowatej, gniadej, siwej lub dereszowatej.

Koń belgijski

    Belgia nie bez powodu jest dumna ze swojej rasy koni pociągowych, konia barbanckiego, określonego też jako belgijski ciężki koń pociągowy, belgian heavy draught [w Polsce najczęściej używa się nazwy koń belgijski]. Znany początkowo jako koń flandryjski, odegrał on dużą rolę w hodowli brytyjskich ras koni pociągowych: szajrów, clydesdale i suffolk punch, przyczynił się również do rozwoju rasy irlandzkiego konia pociągowego, irish draught, gdzie wykorzystywano go dla uzyskania koni o większych wymiarach.
    Koń brabancki i jego bliski kuzyn, koń ardeński, o którym również wypada wspomnieć w tym miejscu, był sławiony przez Juliusza Cezara jako silny i chętny do pracy koń roboczy. W późniejszych czasach Belgowie oparli się pokusie hodowania lżejszych koni dla kawalerii i zazdrośnie strzegli swojej rasy pociągowej, która znakomicie nadawała się do pracy na roli.
    Pod koniec dziewiętnastego stulecia rasa ta - którą niekiedy określano również jako race de trait Belge - stworzyła trzy główne gałęzie, oparte na osobnych liniach krwi. Ogier Orange I dał początek linii dendre (tzw. big horse), Bayard był założycielem linii nivelles (tzw. grey horse), w której często rodzą się konie kasztanowo- lub gniado-dereszowate, a Jean I stworzył linię mehaigne (tzw. colossal horse), znaną z olbrzymiej siły grzbietu i lędźwi.
    Fantastycznie silny i wytrzymały koń brabancki (belgijski) ma krótki grzbiet, zwięzłą budowę i krótkie, silne nogi z niewielkimi szczotkami. Jego głowa jest dosyć urodziwa i jak na rasę pociągową niewielka, aczkolwiek nadal proporcjonalna. Mierzy przeciętnie około 17 dłoni i jest, ogólnie rzecz biorąc, zwierzęciem masywnym. Jego ruchom daleko do elegancji, ma typowy, krótki wykrok ras pociągowych, ale jest to z kolei doskonała cecha predysponująca go do pracy na roli - zwłaszcza na trudnych glebach gliniastych. Jest on szczególnie znany ze swojego łagodnego i uległego temperamentu.
    Choć koń brabancki jest w Europie mało popularny, znalazł zwolenników w Ameryce, gdzie jest hodowany w typie bardziej wyrafinowanym i urodziwym.




Suffolk punch

    Oksfordzki słownik języka angielskiego definiuje słowo "punch" jako "krótkonogi, krępy koń pociągowy" - to opis, który pasuje doskonale do tej pochodzącej ze wschodniej Anglii rasy. Wszystkie konie tej rasy wywodzą się od jednego ogiera, konia imieniem Thomas Crisp's Horse of Ufford, który urodził się w 1768 r. Rasa suffolk punch ma najstarsze towarzystwo hodowlane i najdłuższy rodowód ze wszystkich koni ras pociągowych.
    Konie suffolk punch są zawsze maści kasztanowatej (w języku angielskim "chestnut" - mówiąc o tej rasie, należy to wymawiać "chesnut") - i nie mają na nogach szczotek, co sprawia, że nadają się do pracy na trudnych, gliniastych glebach wschodniej Anglii. Mierzący pomiędzy 16 a 16,2 dłoni, suffolk punch jest krępym, silnym koniem, który potrafi przetrwać nawet na skąpych racjach pożywienia. Ma szeroką, szlachetną głowę osadzoną na grubej, potężnej szyi oraz masywny korpus z mocno umięśnionym zadem. Ten niewielki, pulchny konik jest bardzo atrakcyjny, lecz niestety znajduje się na liście Rare Breed Survival Trust jako: "rasa w sytuacji krytycznej".